tracking

Jak dbać o scyzoryk? Kolekcja (nie)brudnych scyzoryków

Odkąd pamiętam zbieram scyzoryki i inne małe noże. Nie mam jakiegoś wielkiego zamiłowania do broni białej, ale scyzoryk w domu był od zawsze i tak jakoś postanowiłem sobie zrobić własną kolekcję. Kiedy moja kolekcja liczyła już około dziesięciu scyzoryków, okazało się, że aby ładnie się prezentowały, to trzeba o nie odpowiednio zadbać. Jak dbać o scyzoryk?

Noże z różnych pólek

W mojej kolekcji znajdują się noże z różnych segmentów cenowych. Nie muszę mieć wszystkiego, co najlepsze. Cena ma dla mnie znaczenie drugorzędne. Najważniejsze, to żeby nóż ciekawie wyglądał. Największą wartość mają dla mnie te, które dostałem od kogoś. Nie ważne czy to prawdziwe szwajcarskie działo sztuki, czy tani od nowości rozregulowany scyzoryk, który dostaje się w prezencie w warsztacie samochodowym za zrobienie przeglądu. Tak więc moja kolekcja jest bardzo zróżnicowana. Zatem potrzebuję dobrego i zarazem uniwersalnego preparatu do czyszczenia swoich noży.

Wysokie ceny preparatów czyszczących

W sklepach militarnych znajduje się bardzo wiele preparatów do konserwacji broni białej. Rzecz w tym, że sporo kosztują i są mało wydajne. Chcąc wyczyścić wszystkie swoje scyzoryki, musiałbym się przygotować na spory wydatek. Tym bardziej, że zdarza mi się ich używać. Tak, każdy scyzoryk ostrzę i jak szykuje się wypad ze znajomymi w góry czy pod namiot, to zawsze ze sobą jakiś jeden zabieram. Z doświadczenia wiem, że nóż podczas takich wypadów przydaje się dość często, czasem nawet kilka razy dziennie.

Cena idzie w parze z jakością

Jak już wspomniałem, moje scyzoryki są różnej jakości. Niektóre to najwyższa półka, ale mam też takie, których obudowa nie jest ze stali nierdzewnej. Te najtańsze najszybciej się psują i tracą swój dobry wygląd. Obudowę potrafi zaatakować korozja, ale to nie jest ich jedyną wadą. Jeśli scyzoryk za często otwieram, to wyrabia się mechanizm, a jak przez długi czas leży na półce nieużywany, to znowu mechanizm tak jakby zastygał. Wtedy nóż się przycina, nie otwiera się tak sprawnie, jakbym tego chciał. Najgorzej jest, gdy przy otwieraniu bądź zamykaniu słychać tak jakby w środku był piasek. Wprawdzie ten dźwięk nie jest spowodowany dociskiem stali do piasku, to najzwyczajniej tarcie jednego ostrza o drugie.

Jak dbać o scyzoryk? Na przyjaciół można liczyć

Doszedłem do wniosku, że potrzebuję preparatu wielofunkcyjnego, który zadba zarówno o mechanizm spinający wszystko razem — ostrza, jak i nieszczęsne obudowy, które nie zawsze są w stu procentach metalowe. Niektóre moje scyzoryki mają plastikowe wstawki. Z pomocą przyszedł mój przyjaciel, który polecił mi wyszukanie w sieci domowych sposobów czyszczenia noży. Wprawdzie znalazłem. Można było z kilku składników przygotować pastę. Problem w tym, że ich koszt był mniej więcej taki sam, jak preparatów ze sklepu militarnego.

Strach wejść do piwnicy

Głowiłem się nad tym dość długo, aż w końcu mnie olśniło. Eureka! Postanowiłem spróbować wyczyścić noże WD-40. Teoretycznie WD-40 jest do wszystkiego, więc nie widzę żadnych przeciwwskazań, żeby nie spróbować. Poszedłem do piwnicy, ponieważ byłem przekonany, że go tam znajdę. Owszem znalazłem, ale niestety aplikator był popękany, bo przygniotło go jakieś żelastwo. Na szczęście to była mała puszka, z której połowa zawartości już została zużyta. To była niehandlowa niedziela, więc zaczekałem do poniedziałku i w drodze z pracy wstąpiłem do sklepu po nową.

Czas odpowiedzieć na pytanie jak dbać o scyzoryk?

WD-40 i czyszczenie obudowy

Kiedy wróciłem do domu, rozłożyłem w kuchni na kafelkach tekturę. Wybrałem jeden z najtańszych i zarazem najbardziej zniszczonych scyzoryków. Położyłem go na tekturze, a obok niego ścierkę. Wziąłem WD-40 i delikatnie psiknąłem na obudowę noża. Później ścierką zacząłem go czyścić. W międzyczasie prysnąłem jeszcze i raz i z drugiej strony obudowy. Ścierką pocierałem o obudowę, aż scyzoryk był całkowicie suchy.

WD-40 i czyszczenie mechanizmu

WD-40 usunęło wszelkie zabrudzenia i co mnie ucieszyło ślady korozji. Po korozji zostały drobne wżery na obudowie, ale jak się czegoś używa, to się i zużywa. Byłem całkiem zadowolony z tego, co zobaczyłem. Pomyślałem, że teraz czas na wyczyszczenie mechanizmu. Rozłożyłem wszystkie elementy scyzoryka, żeby mieć łatwiejszy dostęp do wszystkich zakamarków. W aplikatorze WD-40 jest czerwona słomka, dzięki której można było spryskiwać bardziej precyzyjnie. Nie znam zasady działania WD-40 dlatego spryskałem wewnętrzne elementy scyzoryka i na wszelki wypadek odczekałem kilka chwil, aby zaszła reakcja. W tym czasie poszedł do łazienki po pałeczki do uszu.

Spełnione oczekiwania

Nóż powierzchownie wytarłem ścierką, ale żeby dostać się we wszystkie zakamarki, wykorzystałem właśnie te pałeczki do uszu. Uzbroiłem się w cierpliwość i starannie wyczyściłem wnętrze noża. Muszę szczerze przyznać, że nie spodziewałem się takiego efektu. Scyzoryk był czysty, nie lepił się w rękach, każdy jego element płynnie się otwierał i zamykał. To tak naprawdę wszystko, czego oczekiwałem od tego preparatu. Przez kolejne dni czyściłem swoje noże. Jeden dziennie. Nie pielęgnowałem tylko tych szwajcarskich, ponieważ one są bardzo żywotne i nie potrzebują takich zabiegów. Teraz te niemarkowe i tanie z wyglądu przypominają właśnie te szwajcarskie z górnej półki. Teraz już wiem jak dbać o scyzoryk. Pozostaje mi tylko podziękować preparatowi WD-40.

Kamil

Na stronie WD-40 znajduje się więcej opinii użytkowników. Znajdziesz je pod tym linkiem. 

Zastrzeżenie

Opisane i pokazane zastosowania produktów WD-40, zostały przedstawione firmie WD-40 przez użytkowników tych produktów. Zastosowania te nie były testowane przez firmę WD-40 i nie stanowią jej rekomendacji ani zaleceń. Podczas użytkowania produktów WD-40 należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Zawsze należy przedstrzegać instrukcji na opakowaniu i brać pod uwagę znajdujące się tam ostrzeżenia.

Kontakt

Amtra Sp. z o.o. ul. Schonów 3 41-200 Sosnowiec

© 2020 WD-40 Company