matomo

Jak usunąć rdzę z roweru?

Witam bardzo serdecznie, nazywam się Marcel. Niedawno miałem przyjemność wypróbować preparat WD-40 na zardzewiałych śrubach, których bez tego specyfiku prawdopodobnie bym w życiu nie odkręcił. Teraz już wiem, jak usunąć rdzę z roweru.

Skąd wziął się rower?

Zaczęło się od tego, że parę tygodni temu byłem na grillu u mojego dobrego przyjaciela. Pomagałem mu troszkę w remoncie jego nowego mieszkania. Oczywiście odmówiłem jakiejkolwiek zapłaty, ponieważ czułem satysfakcję z samego faktu, że mogłem komuś użyczyć pomocnej dłoni. Mój kumpel nie chciał mnie puścić do domu z pustymi rękoma. Podarował mi w podzięce swój stary, nieużywany rower. Na początku myślałem, że na nic mi się on nie zda, ponieważ był w okropnym stanie. Kolor schodził, śruby ewidentnie pokryła korozja a jeden z pedałów był złamany w pół. No ale przypomniałem sobie w tamtej chwili, że moja córka ostatnio upierała się, że chce rower, bo jako jedyna z grona jej przyjaciół nie ma żadnego środka transportu. Po krótkim zastanowieniu zabrałem prezent od przyjaciela do domu. Wpadłem na świetny pomysł, by zrobić córce niespodziankę. Oczywiście wiadomo, że nie mogłem przekazać jej  roweru w takim stanie, więc postanowiłem go trochę odnowić.

Prace start

Zacząłem od kupienia paru sprayów i nowych pedałów. Byłem podekscytowany, że będę mógł zrobić  coś dla córki. Nie zdawałem sobie jednak wtedy sprawy z tego, że praca przy tak starym rowerze może być okropnie ciężka. Jednak bardzo szybko sobie to uświadomiłem. Już na początku, kiedy przyszło mi odklejać stare, zdarte naklejki z rurek roweru. Podgrzewałem je suszarką a potem odrywałem, ale zabierało to sporo czasu, a naklejek było w miarę dużo. Odłożyłem zabawę z odklejaniem na później i zacząłem zabierać się za wymianę pedałów, bo myślałem, że będzie to prostsze. Niestety, wszystko było tak zardzewiałe, że używając całej swojej siły, śruby ani drgnęły. Bałem się, że prędzej zjadę gwint od pedała i będę musiał kupować całą korbkę. Postanowiłem poszukać w Internecie czegoś, co pomogłoby mi jakoś poluzować śruby. No i znalazłem blog o WD-40, na którym wyczytałem, że preparat ten jest wielofunkcyjny i że dobrze radzi sobie z rdzą. Zamówiłem produkt i jak tylko przyszedł, od razu poszedłem go przetestować. Oczywiście dorwałem WD-40 z aplikatorem, rurką, dzięki której precyzyjnie mogłem popsikać dany obszar, nie brudząc przy okazji całego roweru. Czas sprawdzić czy WD-40 odpowie na pytanie „jak usunąć rdzę z roweru”?

WD-40 na ratunek

Popsikałem cały gwint od pedałów i poczekałem chwilkę. Potem wziąłem odpowiedni klucz i ponownie próbowałem odkręcić pedały. Nadal było ciężko, możliwe, że to dlatego, iż na początku użyłem bardzo mało preparatu. Zdawałem sobie też sprawę z tego, że już troszkę zjechałem gwint i odkręcenie śruby było jeszcze trudniejsze, ale uparłem się i próbowałem, aż pedały w końcu puściły a ja zadowolony mogłem je w końcu wymienić. Później zabrałem się za koła, które musiałem zdjąć, bo chciałem pomalować rower, poza tym opony nie były w najlepszym stanie. Wszystkie śruby trzymające koła popsikałem preparatem WD-40. Kiedy już wiedziałem, że specyfik działa, przestałem oszczędnie psikać. Nakładałem go dość sporo na śruby, bo nie miałem zbyt wiele czasu i chciałem się jak najszybciej uporać z tym rowerem. Wszystko łatwo puszczało, z kołami nie miałem najmniejszego problemu, tak samo z siodełkiem, popsikałem również wspornik siodełka, bo był tak zardzewiały, że nie mogłem go obniżyć, a moja córka jest dość niska. Kiedy już odkręciłem to co miałem, zabrałem się za naklejki.

Usuwanie naklejek z WD-40

Wyczytałem gdzieś, że ten preparat dobrze radzi sobie z usuwaniem niechcianego kleju po różnych naklejkach. Dlatego jak tylko wszystko odkleiłem, nałożyłem specyfik na ślady kleju i po paru minutach przejechałem suchą szmatką. Niechciane pozostałości zniknęły, a ja mogłem wszystko psikać sprayem, bez obaw, że będzie widoczne jakieś wybrzuszenie. Kiedy skończyłem malować rower, zostawiłem go w garażu, by wyschnął. Ja w tym czasie wziąłem wszystkie śrubki, jakie odkręciłem i dałem na szmatkę, gdzie jeszcze raz popsikałem je WD-40, ponieważ chciałem, żeby korozja była mniej widoczna. Nie przecierałem tego szmatką, zostawiłem to na następny dzień, w którym miałem zamiar złożyć rower do kupy. Śruby zdecydowanie lepiej się prezentowały, preparat pozostawił za sobą ładny połysk. Przed przykręceniem śrub każdą jeszcze wytarłem suchą szmatką i reszta już poszła gładko. Nakleiłem na rower nowe naklejki i z podekscytowaniem czekałem na weekend, by pokazać nowy nabytek córce.

Misja wykonana

Była bardzo zadowolona, do dziś chwali się koleżankom, jaki ze mnie super tata. Ja natomiast chciałbym jeszcze dodać, że gdyby nie WD-40, to prawdopodobnie praca nad rowerem zajęłaby mi o wiele więcej czasu, możliwe też, że po prostu z frustracji zrezygnowałbym już przy samym wymienianiu pedałów i kupił córce nowy rower. Na szczęście nie musiałem tego robić, zaoszczędziłem czas i pieniądze, jestem pod wielkim wrażeniem skuteczności tego preparatu i na pewno jeszcze nie raz mi pomoże w trudnych sytuacjach.

Jeśli potrzebujecie inspiracji, tak jak ja sprawdźcie bloga WD-40. Na pewno znajdziecie tam coś ciekawego. Na pewno wiele więcej, niż tylko poradę jak usunąć rdzę z roweru.

 

 

Zastrzeżenie

Opisane i pokazane zastosowania produktów WD-40, zostały przedstawione firmie WD-40 przez użytkowników tych produktów. Zastosowania te nie były testowane przez firmę WD-40 i nie stanowią jej rekomendacji ani zaleceń. Podczas użytkowania produktów WD-40 należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Zawsze należy przedstrzegać instrukcji na opakowaniu i brać pod uwagę znajdujące się tam ostrzeżenia.

Kontakt

Amtra Sp. z o.o. ul. Schonów 3 41-200 Sosnowiec

© 2019 WD-40 Company