matomo

WD-40® – obowiązkowe wyposażenie mechanika samochodowego

Pracę w warsztacie samochodowym zacząłem niespełna 7 lat temu. Byłem bardzo zadowolony, ponieważ wiedziałem, że to dobrze prosperujący warsztat, w którym pracują sami doświadczeni mechanicy. Dla mnie, czyli świeżo upieczonego absolwenta technikum samochodowego z dużym zamiłowaniem do motoryzacji to była prawdziwa szansa. Po jakimś czasie przekonałem się, że WD-40 to obowiązkowe wyposażenie mechanika samochodowego.

Niefortunny wypadek

Pierwsze miesiące upłynęły na czujnym obserwowaniu bardziej doświadczonych kolegów i pomaganiu im przy trudniejszych pracach. Jednak miesiące mijały, w mgnieniu oka zmieniły się w lata. Zdobyłem wiele cennej wiedzy, którą niemal od razu miałem szansę wykorzystywać w praktyce. Moje problemy zaczęły się po pięciu latach pracy, kiedy podczas wakacji niefortunnie upadłem, łamiąc rękę w nadgarstku. Ból był okropny, ale dziwniejsze było to, że cały czas towarzyszyło mi nieodparte wrażenie, że pod skórą nie wszystko jest na swoim miejscu. Lekarze potraktowali mnie jak każdego innego pacjenta. Obejrzeli, prześwietlili, wadzili w gips. Po miesiącu udałem się na kontrolę, gips zdjęto, dostałem skierowanie na dwutygodniową rehabilitację — nadgarstek zdrowy.

WD-40 – ratownik doskonały

Niestety na zdrowy tylko wyglądał, bo nadal bolał. Zwolnienie lekarskie się skończyło i musiałem wracać do pracy. Był początek listopada, gorący okres dla warsztatów samochodowych. Kierowcy zmieniają koła z letnich na zimowe, profilaktycznie sprawdzają, czy stan techniczny ich samochodów jest sprawny. Najzwyczajniej chcą ze spokojem wsiadać za kierownicę przez całą zimę. Na ogół w większości przypadków pracy mechanika towarzyszy odkręcanie i przykręcanie śrub. Kiedy tylko łapałem za klucz w celu odkręcenia śruby, napotykałem na opór. Naturalnie należało użyć siły, żeby odkręcić śrubę. W warsztacie pracuje się szybko, więc nie można sobie pozwolić na siłowanie się w nieskończoność z każdą zapieczoną lub mocno dokręconą śrubą. Nadgarstek bolał niewyobrażalnie, a nie chciałem zwalniać tempa pracy, do którego byli przyzwyczajeni moi koledzy po fachu. Wtedy zobaczyłem, że na półce stoi ratunek. Brudna, pordzewiała puszka WD-40- jak się później okazało, obowiązkowe wyposażenie mechanika samochodowego.

Nigdy nie wiadomo, kiedy przyda się WD-40

Preparat wielofunkcyjny WD-40 znałem od dzieciństwa. To obowiązkowe wyposażenie praktycznie każdego warsztatu samochodowego, garażu, piwnicy, a nawet domu. Chwyciłem za penetrant o doskonałych właściwościach smarujących i spryskałem śrubę, której nie mogłem odkręcić. Odczekałem chwilę i wtedy zacząłem ją odkręcać kluczem. Poszło gładko, przez co rozumiem – skutecznie i bezboleśnie. Na koniec dnia sprawdziłem w składziku, ile w warsztacie jest puszek WD-40. Ilość była zadowalająca, ale w myśl zasady przezorny zawsze ubezpieczony odczekałem do weekendu i udałem się na zakupy. W sklepie dla majsterkowiczów wyposażyłem się w cztery puszki WD-40 o pojemności 400 ml. Jedną wsadziłem do bagażnika samochodu, dwie do swojej szafki pracowniczej, a ostatnią do kieszeni spodni pracowniczych, żeby mieć ją zawsze przy sobie. Miałem tę świadomość, że może się przydać kilka razy dziennie. Mijały tygodnie, a z ręką było coraz lepiej, to również zasługa tego, że regularnie ćwiczyłem ją w domu, aby jak najszybciej odzyskać pełną sprawność. W pracy WD-40 było moim najlepszym pomocnikiem, a wręcz przyjacielem. Pozwalało mi na oszczędzanie ręki i prawidłowe wykonywanie obowiązków. Dla mnie WD-40 to obowiązkowe wyposażenie mechanika i nie tylko.

WD-40 – obowiązkowe wyposażenie mechanika

Po dwóch miesiącach od powrotu ze zwolnienia lekarskiego uznałem, że ręka jest całkowicie sprawna. Jednak człowiek bardzo szybko przyzwyczaja się do dobrego. Nie odstawiłem preparatu WD-40 na półkę. Przez te 8 tygodni odkryłem kilka innych bardzo ciekawych zastosowań tego produktu. To utwierdziło mnie w przekonaniu, żeby mieć ten preparat zawsze przy sobie. W okresie zimy okręcanie zapieczonych śrub było przyjemnością. Pomogłem też kilku kierowcom, którzy po przyjeździe do warsztatu wysiadali drzwiami pasażera, bo zamarzły zamki w tych od strony kierowcy. Wystarczyło wpuścić w zamek odrobinę WD-40, żeby znowu prawidłowo zaczęły się otwierać. Podobnie jest z drobnymi odpryskami lakieru, które występują zazwyczaj na drzwiach i dachu wielu starszych samochodów. Z małej kropki korozji robi się coraz większa. Żeby temu zapobiec, wystarczy spryskać WD-40 miejsce, w którym wystąpiła korozja i rozsmarować. To na długi czas wytworzy warstwę ochronną, dzięki której korozja nie będzie zjadała lakieru.

Warto dzielić się wiedzą

Niektóre z wyżej opisanych zastosowań preparatu znałem już wcześniej w teorii, teraz mogłem przekonać się w praktyce, że one są w pełni skuteczne. Wszystkie zastosowania, które znałem i te, które odkryłem, postanowiłem spisać i przynieść do warsztatu, aby każdy z moich współpracowników również mógł się dokształcić. Dzięki temu warsztat stał się jeszcze bardziej profesjonalnym miejscem, co oczywiście przełożyło się na wzrost klientów, a co za tym idzie moją premię uznaniową. Oczywiście wraz z kolegami postanowiliśmy stworzyć prawdziwe kompendium wiedzy z zastosowaniami WD-40 w branży motoryzacyjnej. Dzięki możliwości publikacji artykułów użytkowników preparatu na oficjalnej polskiej stronie internetowej WD-40 będziemy mogli dzielić się naszymi odkryciami na bieżąco.

„Obowiązkowe wyposażenie mechanika samochodowego” – Marcin

Zastrzeżenie

Opisane i pokazane zastosowania produktów WD-40, zostały przedstawione firmie WD-40 przez użytkowników tych produktów. Zastosowania te nie były testowane przez firmę WD-40 i nie stanowią jej rekomendacji ani zaleceń. Podczas użytkowania produktów WD-40 należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Zawsze należy przedstrzegać instrukcji na opakowaniu i brać pod uwagę znajdujące się tam ostrzeżenia.

Kontakt

Amtra Sp. z o.o. ul. Schonów 3 41-200 Sosnowiec

© 2019 WD-40 Company